NN6T#92

LEPSZE JUTRO, KTÓRE NIE NADESZŁO

Podczas trwającego właśnie 14. Międzynarodowego Biennale Architektury w Wenecji kuratorzy pawilonów narodowych pokazują, w jaki specyficzny sposób idee modernistyczne przyswajane były w ich krajach. Rem Koolhaas, kurator główny wydarzenia zapowiedział, że będzie to pierwsze od wielu lat biennale rzeczywiście i w całości poświęcone architekturze, nie zaś wizjom architektów. Idąc tym tropem przyglądamy się materialnemu obliczu modernizmu w Polsce, pytając o jego największe osiągniecia i najdotkliwsze porażki. Być może kolejnym etapem dyskusji na temat jego dziedzictwa winno być odfetyszyzowanie tego pojęcia, za sprawą którego zakleszczeni jesteśmy w pułapce pomiędzy nostalgią za niezrealizowaną utopią a bezrefleksyjnym odrzucaniem przeszłości. Pójście dalej, to znaczy wynalezienie nowych scenariuszy dla architektury tworzonej z myślą o jednostce i zbiorowości, wymaga pozbawionego emocjonalnego zabarwienia spojrzenia za siebie, dlatego o stosunek do modernizmu, o jego mocne i słabe strony zapytaliśmy architektów, krytyków i historyków sztuki. 

ZRÓBCIE MI Z TEGO RZECZYWISTOŚĆ

Chodzi nam o zniesienie sztucznej bariery, która sprawia, że artyści popisują się tylko na galeryjnym kawałku rzeczywistości. To, że autobus ma dobrze zaprojektowane obicia krzeseł – jest to część sztuki i kultury materialnej. Chcielibyśmy, żeby ludzie nie myśleli: „o rany znowu sztuka”, tylko żeby myśleli „gdyby nie sztuka, to nie mielibyśmy takiego fajnego otoczenia”. Z artystami Tymkiem Borowskim, Rafałem Dominikiem i Katarzyną Przezwańską, czyli Studiem Czosnek, rozmawia Bogna Świątkowska CZYTAJ++TUTAJ

WYJŚCIE ZE STREFY OKUPACJI

Będąc artystą cały czas musisz się upewniać, czy twoja kreatywność nie została przypadkiem schwytana, uprowadzona i skapitalizowana. Nie możemy się na to godzić. Powinniśmy rozwinąć myślenie o artyście jako o kimś bliskim reszcie społeczeństwa, jako o człowieku, który pracuje, żyje i zarabia na życie, będąc częścią pewnej wspólnoty – to możemy próbować zrobić w ramach istniejącego porządku. Z Valentinem Barry, Françoisem Daillant, Antoinem Lambin, Alban-Paulem Valmary i Omick’iem, twórcami Interzones Playground, rozmawiają Ada Banaszak i Remi Louvat CZYTAJ++TUTAJ

PRAWO DO BYCIA NOWOCZESNYM

Miasto to nie tylko procesy wypracowania poczucia komfortu i przyjemności, ale również pobudzanie kreatywności i wyobraźni. Nie jestem pewien czy architekci byliby w stanie kiedykolwiek zaprojektować wspólnotę. Mogliby natomiast zapewnić stymulujące środowisko oraz postarać się ulepszyć procesy miejskiej socjalizacji, ludzkich związków i współpracy. Chorwacki architekt Maroje Mrduljaš w rozmowie z Magda Roszkowską zastanawia się, czy obecne społeczeństwa są wciąż zainteresowane budowaniem jakiejkolwiek formy wspólnoty oraz w jaki sposób architekci mogą kształtować, najwyraźniej nieuformowane dziś społeczeństwo. CZYTAJ++TUTAJ

BIORYTMIKA DUSZY NA GIGANCIE

W naturze dychotomia końca i początku jest czymś naturalnym. Jest jak wdech i wydech.Z bardzo wielu względów dla nas ludzi zmiana jest często czymś przerażającym, ale wszyscy zależymy od natury, często w większym stopniu niż byśmy tego chcieli.O życiu w lesie, ciągłej wędrówce i spaniu z wilkami, z artystką Natalią Bażowska rozmawia Ela Petruk. CZYTAJ++TUTAJ

POWAŻNE PSIKUSY

Czy Poznańska Szkoła Instalacji to grupa artystów, którzy „wytrwale i bez umiaru oddają się tworzeniu monumentalnych i na ogół pozbawionych treści instalacji” czy też „artyści niepasujący”, przeciwstawiający się logice rynku sztuki? Całą prawdę o PSIukasach – enigmatycznej sztuce z Poznania – wyjawia Mateusz Bieczyński, kurator wystawy Instalatorzy CZYTAJ++TUTAJ

RZEŹBIENIE PRZESTRZENI

Informacja zawarta w obrazie jest dla mnie tak samo istotna jak informacja i przestrzeń pomiędzy obrazami – z Kelly Nipper, artystką, która techniki choreograficzne wykorzystuje do badań nad materialnością czasu, przestrzeni i ciała, rozmawia Paulina Jeziorek. CZYTAJ++TUTAJ

KONSUL PLEKSIGLASU

Gdy wróciłem z Holandii MSW zażądało ode mnie sprawozdania, co robiłem za granicą, w końcu miałem pierwotnie odwiedzić tylko Danię. Napisałem im, że Polskę mogą uratować 3 rzeczy – tolerancja, solidarność i konkurencja – trzy elementy jak w rewolucji francuskiej –  i że właśnie tego nauczyłem się w Holandii, a dzięki kontaktom z ludźmi był to wyjazd artystyczny. I rzeczywiście wkrótce zaczęła się „Solidarność”, uważam się więc za jej współautora. Z artystą Jackiem Malickim o jego tekstach i nie tylko rozmawia Bolek Błaszczyk. CZYTAJ++TUTAJ

 

Korzystając z serwisu internetowego Fundacji Bęc Zmiana wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Pliki cookie możesz zablokować za pomocą opcji dostępnych w przeglądarce internetowej. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.